Kapitan Charles Johnson (prawdopodobnie pseudonim) w swojej książce Historia Najsłynniejszych Piratów opisuje sytuację, gdzie załoga „Whydah” ma przejąć slup kapitana Beera. Black Sam chciał zostawić Beerowi jego statek, jego załoga zagłosowała, by go spalić, a sam Beer odmówił przyłączenia się do piratów. Johnson przypisuje Bellamy’emu teraz już sławną przemowę, skierowaną do kapitana Beera: mały|Część skarbu odzyskanego z Whydah Niech to dunder świśnie - powiedział. - Mierzi mnie, że nie chcę aści oddać aścinego slupu, bo nie lubię robić świństw, jeżeli nic na tym nie zyskuję. Do diabła ze slupem, musimy go puścić na dno, acz mógłby przydać się aści. Wszelako pal diabli i aści, boś spietrany matoł jak wszyscy szanujący prawa ukute przez bogaczy dla swego własnego bezpieczeństwa. Tym podszytym tchórzem pętakom brak męstwa, aby w inny sposób bronić tego, co draństwem swym nabyli. Was wszystkich pal sześć!