O fakcie tym brak bezpośrednich informacji i choć wszystkie dostępne źródła mówią o Mieszku tylko jako „synu Bolesława” to wydaje się, że nie mógł Władysław odpowiednio nie wyposażyć swojego jedynego wówczas dziedzica (najstarszy syn Władysława, Zbigniew, jako dziecko z nieuznanego przez Kościół małżeństwa nie mógł być brany jeszcze wtedy pod uwagę, Bolesław III Krzywousty urodził się właśnie w 1086 roku). Poza tym również władca węgierski czuł się zobligowany odpowiednio zabezpieczyć los swojego podopiecznego.
O w miarę dobrych kontaktach Mieszka ze stryjem świadczy też ożenek w 1088 roku z nieznaną z imienia księżniczką ruską, według jednej z hipotez Katarzyną Wsiewołodowną. Niektórzy sądzą, że Mieszko Bolesławowicz musiał wtedy być już udzielnym władcą, skoro któryś ruski książę zdecydował się wydać za niego córkę. Z drugiej strony nie musiało być to konieczne, ponieważ Mieszko należał do rodziny panującej.
Okoliczności śmierci Niespełna rok później nastąpiły wypadki, które przecięły dobrze zapowiadającą się karierę Mieszka Bolesławowicza. Wydarzenia te opisał w swojej kronice Gall Anonim: