Bartlett sprawdzał następnie (po upływie różnego czasu), jak dobrze studenci pamiętają tę legendę. Okazało się, że im więcej czasu upłynęło od jej przeczytania, tym bardziej zniekształcone były odtworzone z pamięci historie. Studenci dodawali informacje, które nie były im wcześniej prezentowane, opuszczali pewne elementy historii, przestawiali kolejność zdarzeń, itp. Generalnie opuszczali fragmenty, które były niejasne na gruncie kultury amerykańskiej i uzupełniali historię o informacje „bardziej zrozumiałe”.
Kolejne badania potwierdziły wniosek Bartletta: przechowujemy w pamięci informacje, które ocenione są jako istotne, stanowią one „punkty orientacyjne”. Podczas przypominania uzupełniamy je o brakujące fragmenty – do głosu dochodzi tak zwana pamięć generatywna. Dalsze badania pokazały, że ten proces przypominania dotyczy najczęściej informacji zawartych w pamięci semantycznej. Zdarzenia rzeczywiste (pamięć epizodyczna) odtwarzane są jedynie z niewielkimi zniekształceniami.
Odtwarzanie jest więc procesem przywoływania informacji z pamięci długotrwałej do pamięci krótkotrwałej oraz uzupełniania ich najbardziej prawdopodobnymi danymi (zobacz też: fałszywe wspomnienie). Dzięki temu dane pamięciowe stają się świadome i możliwe do zakomunikowania.