Zostały jednak uratowane przez starca, który w podzięce dostał nowy rodzaj rośliny, z którego może przygotować „napar przyjaźni”.
W Polsce yerba mate długo pozostawała mało znana, jednak sami Polacy mają swój wkład w produkcję i popularyzację tego napoju. W XIX wieku polscy emigranci dotarli do Argentyny i Brazylii, gdzie większość z nich zajęła się plantacją właśnie ostrokrzewu paragwajskiego. Równie interesująca jest historia tego, jak popularne w Ameryce Łacińskiej ziele, trafiło do Polski. Pierwsza próba sprowadzenia yerby została podjęta w roku 1882. Był to okres zaborów. Jako pierwszy, na import yerby zdecydował się Teofil Rudzki przy współpracy z Edmundem Saporskim, pionierem polskiego osadnictwa w Brazylii. Kiedy napój zaczął zdobywać zainteresowanie wśród kupców i klientów, okazało się, że zauważyli to również kupcy rosyjscy, którzy zaczęli postrzegać yerbę jako zagrożenie dla herbaty, którą sprowadzali z Chin. Uruchomili swoje kontakty, aby zablokować możliwości sprowadzania suszu, nakłoniwszy władze do nałożenia wysokiego cła na ostrokrzew paragwajski, co uczyniło jego import nieopłacalnym. Decyzja ta ostatecznie zniechęciła Rudzkiego do wprowadzenia na rynek yerby.