Proponował, by w planach zagospodarowania przestrzennego brano pod uwagę kulturotwórczy i społeczny wkład Rozbratu.
Władze Poznania chcą na terenie skłotu wybudować osiedle willowe, na co sympatycy Rozbratu odpowiadają, że „miasto nie jest firmą” i dlatego nie powinno być nastawione jedynie na osiąganie zysków. W obronie Rozbratu odbyły się dwie duże demonstracje: 9 maja 2009 roku oraz 20 marca 2010 roku. Protestowano podczas nich „przeciwko prywatyzacji przestrzeni publicznej, antyspołecznej polityce władz, za prawdziwym samorządem i partycypacją w decyzjach”.
Według organizatorów w demonstracji 20 marca 2010 roku wzięło udział około 1500 osób, w tym liczni goście z zagranicy. Dla kolektywu Rozbrat było to ważnym wydarzeniem, gdyż na 26 marca 2010 r. w poznańskim Sądzie Rejonowym zaplanowana była licytacja jednej z działek, na której znajduje się skłot. 26 marca do aukcji nikt jednak nie przystąpił. Była to już druga licytacja tego gruntu, na którą nikt się nie zgłosił. Dlatego też prawo zakupu działki po cenie wywołania (3.808.514 zł) ma teraz główny wierzyciel (Mazowiecki Bank Regionalny).