Kwestia planowania potomstwa pozostaje w świadomym macierzyństwie kluczowa. Temat ten pojawił się oficjalnie w okresie międzywojennym, kiedy po I wojnie światowej zaczęto podkreślać, że o potędze państwa nie świadczy liczba bagnetów, lecz poziom społeczeństwa i technika, którą ono dysponuje. Teoretycznie, w okresie dojrzałości, zdrowa kobieta może rodzić wielokrotnie. Boy wspominał o proletariuszce, która od siedemnastego roku życia zachodziła w ciążę 20 razy; wszystkie te ciąże zakończyły się poronieniem. U innej kobiety z 17 ciąż, z różnych powodów, przeżyło tylko troje dzieci. Wielodzietność była głównie cechą rodzin ubogich. Osoby zamożne znały sposoby regulowania liczby potomstwa i mogły zapewnić sobie dostęp do najlepszej antykoncepcji, a nawet aborcji. Świadome macierzyństwo jest trudne do osiągnięcia i nie zależy wyłącznie od samych zainteresowanych – ich świadomości oraz odpowiedzialności za własne decyzje – ponieważ np. w Polsce kwestie te regulują także restrykcyjne przepisy.