W uznaniu zasług czekał go kolejny awans: tym razem na generała majora (25 lipca 1862). Powierzono mu dowództwo dywizji kawalerii. Jak pokazały następne kampanie, Stuart uczynił ją „oczami i uszami” Armii Północnej Wirginii generała Lee.
Sława kawalerzysty Odważny i uparty w realizacji przyjętych celów młody generał major szybko stał się postacią słynną na Południu. Jego rajdy miały duży wpływ na morale konfederatów, umacniając popularne przekonanie, iż ich kawaleria jest niepokonana. Popularność (także wśród kobiet), o która Stuart zabiegał, zapewniały nie tylko wojenne wyczyny (znane opinii publicznej choćby z jego własnych raportów publikowanych w prasie), ale i pełen fantazji, zawadiacki, sposób bycia. Podczas jednego z rajdów (w grudniu 1862) zajął jankeską stację telegraficzną i wysłał stamtąd do kwatermistrzostwa armii Unii w Waszyngtonie zażalenie na złą jakość koni federalnych, które zdobywał do tej pory. Stuart na polu walki wyróżniał się także oryginalnymi elementami stroju: żółtą szarfą, czerwonym kwiatem w klapie, kapeluszem przyozdobionym pawim piórem. Nazywany był Beau Sabreur of the Confederacy, „pięknym szermierzem Konfederacji”.