Zgodnie z jego warunkami zobowiązał się on do uiszczania cesarzowi corocznego trybutu w wysokości 3000 sztuk złota, a ponadto do przysyłania rokrocznie 50 jeńców i 50 koni.

Pierwsza tak poważna klęska Arabów, dotychczas właściwie kroczących od zwycięstwa do zwycięstwa, odbiła się szerokim echem poza granicami cesarstwa. Zarówno kagan Awarów, jak i naczelnicy plemion słowiańskich zamieszkałych na Półwyspie Bałkańskim wysłali poselstwa uznające zwierzchność bizantyjską i proszące o pokój.

Według historyka Georga Ostogorskiego: „Znaczenie dziejowe porażki Arabów pod Konstantynopolem jest ogromne. Dotychczas posuwali się naprzód jak lawina, która zmiata wszystko na swej drodze, i nie na napotykali niemal żadnego oporu. Ten triumfalny pochód został po raz pierwszy zatrzymany. Toteż zwycięstwo Konstantyna IV w r. 678 jest punktem zwrotnym w historii zaciekłych zmagań, jakie chrześcijańska Europa toczyła z islamem, i może być postawione na równi z późniejszym zwycięstwem Leona III w r. 718 i tym, które w r. 732 odniósł Karol Młot na przeciwległym krańcu ówczesnego świata – pod Poitiers. Ale z tych trzech zwycięstw, które uratowały Europę przed zalewem muzułmańskim, zwycięstwo odniesione przez Konstantyna jest nie tylko pierwsze chronologicznie, ale i najbardziej doniosłe w skutkach.