Francuski teolog Louis Bouyer, odwołując się do intuicji Freuda na temat instynktu miłości (życia) i instynktu śmierci jako podłoża przeżycia religijnego, twierdził, że religia nie jest współcześnie uważana za jakiś osobny dział ludzkiej rzeczywistości. Jest to bowiem całościowa reakcja budzącej się do życia ludzkiej natury na wszechświat, w którym się znajduje. Formy, ryty religijne są najgłębszym wyrazem instynktu miłości i instynktu śmierci, w ich radykalnym i tajemniczym połączeniu. Według niego, jest to doskonale widoczne w religiach misteryjnych świata grecko-rzymskiego (np. Religia mitry). Religie te były religiami ludzkiej natury, wyrażały się w śmiałej symbolice seksualnej oraz rytuałach-mordach. Były pełnym wyrazem intuicji, że w religii ludzie odnajdą absolutne spełnienie pragnienia pełni życia, pełni komunii, a także poszukiwania tej pełni życia drogą śmierci. W jego opinii wszystkie te ludzkie intuicje zostały w sposób bardzo szczególny podjęte w chrześcijaństwie, zwłaszcza w nauczaniu Pawła Apostoła o tajemnicy Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.