Do podobnych wniosków doszedł Robert Trivers, autor koncepcji odwzajemnionego altruizmu, w której pomaganie innym przynosi korzyści w postaci oczekiwanej wzajemności.

Krytycy podejścia Dawkinsa zauważają, że uznanie genu za jednostkę doboru – sukcesu lub porażki w procesie reprodukcji – jest mylące i właściwiej jest opisać gen jako jednostkę ewolucji – długotrwałych zmian częstości występowania alleli w populacji. Innym częstym zastrzeżeniem jest to, że gen nie jest w stanie samodzielnie przetrwać, ale musi współpracować, tworząc organizmy będące dla niego „maszynami przetrwania”, więc nie może być traktowany jako niezależna jednostka. Odpowiadając na te zastrzeżenia, Dawkins pisze, że używa zaproponowanej przez George’a C. Williamsa definicji genu, w której gen jest jednostką podlegającą procesom oddzielenia i rekombinacji z zauważalną częstością. W książce Fenotyp rozszerzony stwierdza, że z powodu rekombinacji genetycznej i rozmnażania płciowego, z „punktu widzenia” pojedynczego genu wszystkie pozostałe geny są częścią środowiska, do którego jest on przystosowany. Rekombinacja jest procesem przebiegającym podczas mejozy, kiedy pary chromosomów krzyżują się, wymieniając pomiędzy sobą odcinki DNA.