Seria eksplozji w Guadalajarze, drugim co do wielkości mieście Meksyku, miała miejsce 22 kwietnia 1992 roku. Wskutek przedostania się benzyny do systemów kanalizacyjnych doszło do kilkunastu eksplozji, które zniszczyły osiem kilometrów ulic w ciągu czterech godzin. Według oficjalnych informacji śmierć poniosło 206 osób. Około 500 zostało rannych, 15 000 straciło dach nad głową. Straty pieniężne wyniosły od 300 mln do nawet 1 mld dolarów USA. Strefa rażenia jest dziś rozpoznawalna po znacznie nowszej architekturze niż reszta miasta.

Zignorowane sygnały Trzy dni przed katastrofą mieszkańcy alarmowali służby ratunkowe, że w ich kanalizacjach czuć zapach benzyny, a w niektórych przypadkach nawet wypływała ona z rur. Robotnicy, którzy mieli to sprawdzić, odkryli niebezpiecznie wysoki poziom oparów benzyny w rurach. Niestety burmistrz zignorował zagrożenie, uważając że nie ma powodów do paniki.

Przyczyny i skutki Śledztwa prowadzone w sprawie przyczyn tragedii wykazały dwie możliwe przyczyny katastrofy. Nowe rury wodociągowe wykonane z miedzi pokrytej cynkiem, położono zbyt blisko istniejących wcześniej rur prowadzących benzynę.