Wraz ze wzrostem zaludnienia i pogarszaniem się możliwości utrzymania tylko z samego pasterstwa (oraz ewentualnie drobnego rzemiosła) ludność nadwyżkowa, zwłaszcza mężczyźni, migrowała na stałe lub sezonowo jako pracownicy najemni, a także jako wędrowni rzemieślnicy-handlarze oferujący specyficzne produkty wytwarzane w sezonie zimowym w rodzimych wioskach, np. dziegieć.

Tożsamość thumb|400px|Dawne trasy migracji trashumancyjnych ludności romanojęzycznej na Bałkanach Ze względu na zajmowanie trudno dostępnych obszarów górskich oraz na ograniczone kontakty, społeczności transhumancyjne cechowało duże poczucie tożsamości (jeśli nie etnicznej, to na pewno rodowej), zwłaszcza w stosunku do ludności nizin. Odrębność ta była zaakcentowana innym językiem, wyznaniem, strukturą społeczną. Dobrym i najlepiej znanym w Polsce przykładem jest odrębność Arumunów na Bałkanach, czy też reliktowa już zupełnie społeczność Karakaczanów (greckojęzyczni górale w Bułgarii). Reliktem poczucia odrębności jest też wciąż żywa kultura polskiego Podhala.