Palkiewicza Bobo o mocy 9,5 KM, jednak tego pomysłu nie zrealizowano.
W maju 1936 roku dokonano oblotu gotowego wodnoszybowca MT-1 na lotnisku mokotowskim w Warszawie, przy czym płatowiec miał zdjęte boczne pływaki oraz zamontowaną płozę, co umożliwiało start z lotniska, a holowanie odbywało się za samochodem. Próbne loty wykonali piloci Wacław Ulass, Brzeski i mjr Mieczysław Szczudłowski. Z ziemi próby obserwowali Szczepan Grzeszczyk i Antoni Kocjan. Wykonano ok. 20 lotów, w wyniku których IBTL zażądał poprawek w konstrukcji polegających na wzmocnieniu kratownicy kadłuba. Po ich wprowadzeniu rozpoczęto próby startu z powierzchni wody, próby odbywały się na Wiśle a wodnoszybowiec był holowany przy pomocy ślizgowca z silnikiem o mocy 26 KM i motorówki z silnikiem o mocy 50 KM. Ogółem na Wiśle wykonano 60 lotów, w których wzięli udział piloci: Stanisław Piątkowski, Aleksander Onoszko, mjr M. Szczudłowski, Adam Jaskólski i Jan Pełka. Podczas tych prób stwierdzono, że szybowiec bardzo dobrze zachowuje się na powierzchni wody (nawet przy falach dochodzących do 90 cm), startuje przy niewielkiej prędkości i poprawnie ląduje.