Zwycięstwo nad Bernardo dało Ignaszowowi miejsce w Finale K-1 World GP 2003. Wielu ekspertów upatrywało w Białorusinie faworyta turnieju i nowego mistrza K-1. Nie spełnił on jednak pokładanych w nim nadziei i odpadł już w pierwszej, ćwierćfinałowej walce z Aertsem.

Następny rok był wyjątkowo pracowity dla Białorusina, gdyż walczył nie tylko w K-1, ale również dla organizacji Hero’s (na zasadach MMA) oraz It’s Showtime. Na gali tej ostatniej znokautował późniejszego czterokrotnego mistrza K-1 Semmy’ego Schilta.

Rok 2005 to pasmo niepowodzeń Ignaszowa. Cztery porażki z rzędu (z Remy Bonjaskym oraz niżej notowanymi Bjornem Bregym, Peterem Grahamem i Noboru Uchidą) oraz kontuzja kolana i problemy z nadwagą sprawiły, że wypadł z czołówki K-1.

W 2008 roku podpisał kontrakt na walki w cyklu KO World Series, ale zdążył stoczyć tylko jeden (przegrany) pojedynek zanim organizacja ta zbankrutowała. Następnie walczył bez znaczących sukcesów dla mniejszych organizacji. Do K-1 powrócił w kwietniu 2010 roku, gdy na gali w Jokohamie stoczył przegrany pojedynek z Badrem Hari.