Pojawiła się wkrótce sugestia, że żadne z tych licznych ciał nie jest planetą, ale są one planetoidami – obiektami powstałymi w wyniku rozbicia innej, większej planety przez jakąś kosmiczną katastrofę. Nie nadano jeszcze wówczas tej hipotetycznej, zniszczonej planecie nazwy ani nie określono jej rozmiarów, przez co stała się pożywką dla autorów powieści science-fiction.

Nazwa W XX wieku rosyjski specjalista od meteorów, Eugeniusz Leonidowicz Krinow, zasugerował, aby hipotetyczną planetę nazwać mianem Faetona, syna boga Słońca, Heliosa, który został strącony piorunem przez Zeusa.

Stan dzisiejszy Zgodnie z dzisiejszym stanem wiedzy istnienie Faetona było niemożliwe, gdyż całkowita masa znanych planetoid (i prawdopodobnie wszystkich w pasie) to mniej niż 1/24 masy Księżyca. Niektórzy tłumaczyli ten stan przypuszczeniem, że Mars także jest częścią Faetona, jednak nie zadowalało to reguły Titiusa-Bodego. Inni twierdzą, że odkryto zbyt mało planetoid i gdy poznamy ich wystarczająco dużo, ich masa będzie wystarczająca. Na obecny stan wiedzy istnienie Faetona jest jednak podważane.

Bibliografia

Kategoria:Hipotetyczne planety