Wówczas dostrzegł na jej ramieniu wypaloną czarną lilię, znak złodziejek i ladacznic. Zrozumiał, że kobieta poślubiła go dla pieniędzy. Załamało go to. Poczuł się zhańbiony. Jako że na swoich ziemiach był najwyższym sędzią, natychmiast powiesił nieprzytomną wciąż żonę na drzewie, jak się później okazało, nieskutecznie. Zrozpaczony porzucił swój tytuł i jako Atos wstąpił do królewskich muszkieterów pana de Treville. Zaprzyjaźnił się tam z Portosem i Aramisem. Razem mieli często starcia przeciwko gwardzistom kardynała Richelieu. W jednym z takich starć Atos został ciężko ranny w ramię. Mimo tego honorowo następnego dnia wstawił się w gabinecie kapitana, by zameldować mu o wszystkim, po czym zemdlał z upływu krwi. Kapitan wezwał medyka, by ten go opatrzył. Atos odzyskał więc przytomność.
Poznanie z d’Artagnanem Chwilę później D’Artagnan wybiegając z gabinetu pana de Treville wpadł prosto na Atosa i potrącił go w ranne ramię. Chłopak przeprosił, ale Atos nie omieszkał zatrzymać go na chwilę i powiedzieć mu od siebie kilka uwag na ten temat. Po tym wszystkim chciał odejść, ale d’Artagnan nieopatrznie zdenerwował go stwierdzeniem, że pan muszkieter nie będzie mu udzielał lekcji dobrych manier. Urażony Atos wyzwał go więc na pojedynek o 12:00 przy klasztorze karmelitów.