Po tym zdarzeniu Salomon wraz z bratem Ickiem i grupą innych organizowali napady rabunkowe na mieszkańców wiosek pogranicza Lubelszczyzny i Mazowsza. Grupa została wytropiona przez Gwardię Ludową. Morel całą odpowiedzialność zrzucił na swojego brata, twierdząc, że w oddziale przebywa od kilku zaledwie dni. Uniknął w ten sposób egzekucji. W 1943 Salomon wstąpił do batalionu im. Hołoda w lasach parczewskich, w którym wykonywał głównie prace gospodarcze.
Praca w administracji więziennej W 1944, po zajęciu Lublina przez Armię Czerwoną, został strażnikiem więziennym na zamku w Lublinie. Formalnie mianowanie go strażnikiem nastąpiło dopiero 9 listopada 1944. Naczelnik więzienia Antoni Stolarz, już w raporcie z 30 listopada 1944, wnosił o zwolnienie Morela oraz pięciu innych strażników, ponieważ „nie wykonują sumiennie nałożonych na nich obowiązków, nie starają się podporządkować do regulaminu więziennego zachowują się arogancko przyczem rozsiewają plotki co do mojej osoby, przez co utrudniają mi pracę i podrywają mój autorytet” (pisownia oryginalna), Stolarz prosił w raporcie o zwolnienie tych strażników jako „elementu szkodliwego służbie więziennej”. Morel został przeniesiony do pełnienia funkcji strażnika w więzieniu w Tarnobrzegu, gdzie rozpoczął pracę 15 grudnia 1944.