U niektórych owadów obserwuje się metody urazowe zaplemnienia, które polegają na przebijaniu penisem powłoki ciała samicy i wylewaniu zawiesiny plemników do hemocelu. Taki sposób zaplemnienia spotyka się np. u pluskiew. Mimo niewątpliwej brutalności procesu zaplemnienia, samice nie giną, ponieważ w toku ewolucji wykształciły się u nich mechanizmy gojące (np. narząd Ribagi na odwłoku).

U samców jętek penis zakończony jest strukturą w kształcie łyżeczki, za pomocą której samiec opróżnia drogi rodne samicy z plemników innych samców. Podobnie rzecz się ma u ważek. Samiec lecichy pospolitej ma na końcu penisa rodzaj wyciora, którym dokładnie oczyszcza zbiornik nasienny samicy przed wprowadzeniem własnych plemników. Proces czyszczenia zajmuje czasem 90% czasu całkowitej kopulacji.

Kręgowce U kręgowców znacznie większą rolę w procesie kopulacji odgrywa behawior, ale i tu doszło do wykształcenia kilku ciekawych narządów kopulacyjnych mających na celu zwiększenie skuteczności zaplemnienia.

U ssaków przeważa metoda hydrauliczna – penis pęcznieje pod wpływem napływającej do niego krwi, umożliwiając wprowadzenie go do pochwy.