Według Karskiego ważne jest wczesne wykrycie zagrożeń i stosowanie zabiegów profilaktycznych. Leczenie fizykalne i ćwiczenia redresyjne po wytworzeniu się kompensacyjnej prawostronnej skoliozy piersiowej są nieefektywne. Podstawowym celem metody Karskiego jest zniesienie przykurczów będących czynnikiem etiologicznym, utrwalającym i pogłębiającym skoliozę, w tym najczęściej spotykanego przykurczu odwiedzeniowego biodra prawego. W przypadku gdy rozwinęła się już skolioza lędźwiowa lub lędźwiowo-piersiowa lewostronna, zdaniem prof. Karskiego należy również zmniejszać przykurcz tkanek miękkich okołokręgosłupowych po stronie prawej w części lędźwiowej. Wzmacnianie mięśni po wypukłej stronie skrzywienia nie przynosi efektów, jeśli najpierw nie usunie się przykurczu po stronie wklęsłej skrzywienia.
Krytyka Metoda jest krytykowana przez polskie środowiska lekarskie. W 2003 roku, w "Dzienniku Wschodnim" ukazały się dwa artykuły opisujące kontrowersje nt. stosowanych przez profesora Karskiego metod leczenia skolioz tzw. idiopatycznych. W artykułach tych swoje negatywne opinie wyrazili m.in. prof. Andrzej Skwarcz, prof. Andrzej Nowakowski, dr Jacek Kaczmarczyk, dr Krzysztof Kołtowski Negatywną opinię o metodzie prof. Tomasza Karskiego przedstawił także Krajowy Specjalista w dziedzinie ortopedii i traumatologii prof.