Mimo zróżnicowanych ocen, w czasopismach pojawiało się wiele długich artykułów o zespole z licznymi zdjęciami Smitha bez makijażu, którego jeden z krytyków nazwał „alarmująco przystojnym”.
Jest to pierwsza płyta, której okładkę Smith mógł wybrać sam.
Do zespołu dołączył basista Simon Gallup i keyboardzista Matthieu Hartley. Gallup zastąpił Michaela Dempseya, którego linie basowe były, według Roberta Smitha, zbyt „ozdobne” i nie pasowały do dźwięku innych instrumentów. Gra Hartleya na syntezatorze wniosła nowe brzmienie do eterycznego klimatu zespołu, jednak Hartley pokłócił się ze Smithem o złożoność muzyki (Hartley lubił złożone melodie, natomiast Smith wolał pojedyncze nuty). Hartley odszedł z zespołu po wydaniu Seventeen Seconds.
W Wielkiej Brytanii album został wydany razem z płytą Faith jako Happily Ever After dostępne jako album jedno- i dwupłytowy.
W 2000 roku magazyn Q umieścił Seventeen Seconds na 65. miejscu listy 100 Najlepszych Brytyjskich Albumów wszech czasów.