Najważniejszą fundacją św. Romualda, od której wziął nazwę cały zakon kamedułów, jest Camaldoli. Jest to jedyny erem, który przez dziewięć wieków, mimo różnych kolei (wojny, rabunki, pożary) przetrwał do dzisiaj. Błogosławiony Rudolf I, czwarty z rzędu przeor po św. Romualdzie z Camaldoli, tak opisuje powstanie tej pustelni:
„Gdy św. Romuald przybył w okolicę miasta Arezzo (u stóp gór Apenin) w celu wyszukania odpowiedniego miejsca (pod budowę eremu), spotkał tam pewnego możnego pana, Maldolego, który chociaż wcale nie znał Romualda, przedstawił mu się, mówiąc, że posiada piękne miejsce, nadające się bardzo do życia pustelniczego. Następnie opowiedział, jak to pewnego razu we śnie widział, jak niegdyś Jakub Patriarcha, drabinę sięgającą do nieba, po której wielka liczba ludzi w białych szatach wstępowała ku niebu. Wysłuchawszy tego opowiadania, mąż Boży, w przekonaniu, że to znak woli Bożej, udał się na samo miejsce, aby je zobaczyć, a następnie za namową i przy pomocy biskupa Teobalda z Arezzo rozpoczął fundację. Ponieważ miejsce to było własnością wspomnianego Maldolego, czyli po włosku campo di Maldolo (pole Maldolego), stąd w skróceniu Camaldoli, a zakonnicy Camaldolesi, po polsku kameduli. Była to na razie skromna fundacja, składająca się z pięciu cel i kapliczki.