W składzie okrętów ochraniających żeglugę i poszukujących niemieckich rajderów znajdował się między innymi rosyjski niewielki krążownik lekki , oddany do dyspozycji sojuszniczej eskadry, działającej w południowo-wschodniej Azji. 26 października zawinął do George Town. Był on starszy od niemieckiego okrętu i nieco mniejszy oraz słabiej opancerzony, mimo to dysponujący nawet nieco silniejszym uzbrojeniem (8 lepiej rozmieszczonych dział 120 mm wobec 10 dział 105 mm; oba okręty były z konstrukcyjnego punktu widzenia krążownikami pancernopokładowymi). Jego dowódca, komandor porucznik baron Iwan Czerkasow, jednak nie przedsiębrał należytych środków ostrożności i nie wymagał tego od załogi, a ponadto wysyłał co jakiś czas przez radio nieszyfrowane i możliwe do przechwycenia informacje o swojej pozycji do krążownika „Askold”W.W. Chromow (op.cit.). Co gorsza, po zawinięciu do George Town, załoga przystąpiła do czyszczenia 13 z 16 kotłów okrętu, a pod parą pozostawał tylko jeden, co nie zapewniało pracy wszystkich mechanizmów pomocniczych, m.in. dostarczania amunicji z komór, nie wystawiono też wystarczających wacht.