Głównym nabywcą kawy z Timoru Wschodniego jest Starbucks.

Pieniądze te nie są inwestowane na modernizację wsi, przez co blisko połowa rolnictwa jest przeznaczona na własne potrzeby, a połowa mieszkańców żyje w skrajnym ubóstwie.

W 2005 roku powstał fundusz „Timor-Leste Petroleum Fund” gromadzący zysk z ropy naftowej i gazu ziemnego, którego wartość od 2011 przekroczyła 8,7 miliarda dolarów. Pokrywa on prawie wszystkie wydatki władz Timoru Wschodniego, przez co Międzynarodowy Fundusz Walutowy określił Timor Wsch. jako państwo najbardziej zależne od wydobycia ropy naftowej na świecie.

Gospodarka jest uzależniona od wydatków państwowych oraz w mniejszym stopniu od pomocy z zagranicy. Rozwój sektora prywatnego został opóźniony z powodu braku kapitału, wykwalifikowanych pracowników, odpowiedniej infrastruktury oraz wadliwego systemu prawnego.

W spisie przeprowadzonym w 2010 roku 87,7% domów w miastach i jedynie 18,9% na wsi miało dostęp do elektryczności. W skali kraju daje to średnią 36,7%.