W 1938 roku uniewinniono parę żydowską, w której kobieta dokonywała aborcji, stwierdzając, że prawo chroniące zarodki niemieckie nie ma zastosowania do zarodków żydowskich.

W okresie II wojny światowej mocno wzrosła ilość nielegalnie wykonywanych aborcji. Wynikało to między innymi z wprowadzonego na terenie Rzeszy prawie całkowitego zakazu sprzedaży i produkcji środków antykoncepcyjnych. Z zakazu wyjęte były jedynie prezerwatywy, ze względu na wniosek wojska, które obawiało się o rozpowszechnienie chorób wenerycznych wśród żołnierzy.

Kolejna zmiana przepisów nastąpiła w 1943 roku. Ponownie zaostrzono wówczas przepisy, wprowadzając karę śmierci za wielokrotne próby usuwania ciąży. Zakaz aborcji nie obejmował kobiet niebędących Niemkami, chyba że ich działania miały wpływ na zdrowie narodu niemieckiego. Dotyczyło to pracownic przymusowych spoza Niemiec (np. Polek, Rosjanek), które znajdowały się na terenie Rzeszy. W ich przypadku od 1943 zezwalano na aborcje i przeprowadzano je bez ograniczeń. Jednocześnie zlikwidowano istniejącą wcześniej możliwość powrotu kobiety do regionu pochodzenia na czas porodu i połogu. Często przymuszano pracownice z Rosji i Polski do aborcji. Wyjątkiem były sytuacje, gdy ojcem był np. żołnierz SS.