W wieku 10 lat stał się miejscowym ekspertem od telegrafu uruchamiając samodzielnie urządzenie telegraficzne na stacji kolejowej w swoim miasteczku. W tym samym czasie został też wyrzucony z miejscowej szkoły podstawowej, gdyż zdaniem nauczyciela zadawał za dużo pytań i odmawiał wykonywania wielu prac domowych, które sam uznał za zbędną stratę czasu. Od tego czasu Thomas uczył się już wyłącznie sam i nigdy nie uczęszczał już do żadnej „oficjalnej” szkoły. Jego edukacją zajął się osobiście ojciec, który był komiwojażerem i zabierał syna na wspólne trasy objazdowe po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie.

Gdy miał 12 lat, została wybudowana kolej łącząca miasteczko Port Huron z miastem Detroit, dzięki czemu zauważył możliwość zarobienia pieniędzy. Decyzję o rozpoczęciu pracy podjął, ponieważ jego rodzina cierpiała na brak pieniędzy oraz potrzebował gotówki na swoje kosztowne hobby. W otrzymaniu pierwszej pracy pomógł mu ojciec, który załatwił mu zajęcie sprzedawcy gazet w pociągu relacji Port Huron-Detroit. Żeby zwiększyć zarobek oprócz gazet sprzedawał również napoje chłodzące i słodycze. Wolny czas spędzał w bezpłatnej bibliotece w Detroit, gdzie wypożyczał również książki, które czytał podczas podróży pociągiem. Miał swoje miejsce w wagonie bagażowym, w którym po jakimś czasie zaczął przeprowadzać eksperymenty.