Wkrótce potem, dziewczyna poznaje Topielca, który jest jednym z członków prawdziwej mafii narkotykowej. Następnie razem z babcią udaje się na tzw. Wyspę Przemytników, która otoczona jest z każdej strony bagnem. Po tym wydarzeniu pani Piotrowska postanawia zaprzestać takich dziecinad, na co Karol się nie zgadza.
Niedługo potem zyskują nieoczekiwanego sojusznika Gogusia. W czasie rozmowy z Gogusiem, dzwoni dzwonek do drzwi i pojawia się następny podejrzany typek: pisarz, który chce spędzić wakacje na Mazurach i napisać nową powieść.
Babcia i wnuki postanawiają podsłuchać pana pisarza i odkrywają, że od dawna ich śledził.
I nagle, po odsłuchaniu rozmowy „pisarza”, Karol odkrywa, że „mąka kartoflana” to tak naprawdę narkotyk. W końcu cały plan się wydaje, ale przynosi zamierzony skutek – Goguś zmienia się z potwora w normalnego, kochającego swoją rodzinę nastolatka.
Karol zamierza uratować swoją rodzinę i biegnie w tym celu do domu pana Adama, leśniczego z pobliskiego lasu. Tam zastaje nadkomisarza Jana Śledzińskiego, który na początku wyjaśnień Karoliny twierdził, iż to ona i jej babcia przemycają narkotyki.