Niezależnie jednak od władzy i potęgi, jaką cieszył się za życia, dopiero śmierć Mauzolosa w roku 353 p.n.e. zapoczątkowała ciąg wydarzeń, które zapewniły mu miejsce w historii. Po śmierci wzniesiono na jego cześć niezwykłą świątynię, Mauzoleum (stąd pochodzi słowo stosowane obecnie w odniesieniu do wielkich grobowców), którą z czasem zaliczono do siedmiu cudów świata starożytnego. Uważa się, że budowę grobowca rozpoczęto na polecenie Artemizji. Wprawdzie wydaje się mało prawdopodobne, by Mauzolos nie wyraził przed śmiercią żadnych życzeń na temat swojego grobowca, jednak pomysł wzniesienia wspaniałej budowli ku czci zmarłego był dziełem jego owdowiałej żony. Artemizja boleśnie przeżyła śmierć swojego brata-męża i, jak powiadano, z rozpaczy zjadała nawet jego popioły. Zorganizowała na jego cześć wielkie igrzyska, podczas których za zwycięzcę uznano ponoć Theopomposa, podróżnika i słynnego pisarza z IV w. p.n.e. Mimo że igrzyska zorganizowane przez Artemizję były wielkim wydarzeniem, wdowa po Mauzolosie pragnęła wznieść dla swojego męża bardziej trwały pomnik. Chociaż nie są znane prawdziwe koszty budowy Mauzoleum, sądząc na podstawie imponującej architektury grobowca, nie ulega wątpliwości, że jego budowa pochłonęła znaczną część zasobów państwa. Artemizja zmarła w roku 350 p.n.e. nie doczekawszy ukończenia budowy.