z loftów nocnego Manhattanu do podziemi metra, do pustych placów, do tajemniczego muzeum, w którym „sądzona jest nieskończoność” (ang. oryg. „infinity goes up on trial”). Za narratorem czytelnik/słuchacz wychwytuje strzępki rozmów, spotyka dziwne postacie (m.in. zagubionego małego chłopca, który może być lustrzanym odbiciem narratora; „całonocne” dziewczyny w kolejce D; strażnika nocnego) i jest ścigany przez ducha elektryczności. Wszystkie te historie, które się mu przydarzają, stopniowo rozluźniają jego pojęcie rzeczywistości i w halucynacyjnym zakończeniu utworu pozostają już ostatecznie jedynie „wizje Johanny”.

Utwór ten jest jednym z ulubionych utworów „twardych” fanów Dylana. Tacy znawcy twórczości i życia Dylana jak np. Andy Gill (autor książki Don't Think Twice, It's All Right) i Robert Shelton (autor No Direction Home: The Life and Music of Bob Dylan) uważają „Visions of Johanna” za jeden z głównych utworów Dylana.

W 1982 r. czytelnicy The Telegraph wybrali ten utwór „najbardziej ulubioną piosenką Dylana”, pozostawiając „Like a Rolling Stone” i „It’s Alright, Ma (I’m Only Bleeding)” zdecydowanie ex aequo na drugim miejscu.