Masakry w Nantes Carrier zdobył reputację jednego z najokrutniejszych wysłanników Konwentu. W celu stłumienia powstania wandejskiego założył w Nantes lokalny Trybunał Rewolucyjny oraz powołał do życia dwie złożone z przypadkowych ludzi jednostki wojskowe: „Amerykańskich huzarów”, złożoną z byłych niewolników z San Domingo oraz „Legion Marata”, które rychle zasłynęły z okrucieństwa wobec Wandejczyków. Wkrótce jednak Carrier doszedł do wniosku, że są to środki niewystarczające i całkowicie zawiesił działalność trybunału, zabijając podejrzanych o rojalizm lub wrogość wobec rządu bez jakiejkolwiek procedury sądowej. Na rozkaz Carriera pojmani więźniowie byli topieni w Loarze, gilotynowani lub rozstrzeliwani, zaś przetrzymywani jeszcze w więzieniu masowo padali ofiarą epidemii. Szacuje się, że komisarz Konwentu wysłał na śmierć 11 tys. osób, zaś dalsze 3 tys. zmarły w więzieniach.