Choroba Mało kto wiedział o chorobie Marka Blizińskiego. W 1985 roku przeszedł operację raka skóry, która jak się wydawało zakończyła się sukcesem. Otrzymał zalecenie unikania słońca. 28 maja 1988 roku wyruszył na kolejny rejs po oceanach świata. Wielomiesięczne przebywanie na morzu zaczęło dawać znać o sobie. Tracił odporność psychiczną, pogrążał się w depresji, słabł w oczach kolegów. 19 grudnia, na dwa tygodnie przed końcem rejsu na Jamajce, lekarz pokładowy wypisał go ze statku, nakazując natychmiastowy powrót do domu.

W szpitalu w Warszawie rozpoznano przerzuty, związane z zaawansowaną chorobą nowotworową. Po trzech miesiącach zmarł w szpitalu. Pochowany został na cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie (kwatera I-6-4) śp. Marek Bliziński thumb|250px|Grobowiec rodziny Marconi i Marka Blizińskiego na warszawskim cmentarzu ewangelicko–reformowanym w Warszawie Pierwotna wersja tekstu pochodzi z notatki O autorze, napisanej przez J. Popławskiego, w książce „Gitara Jazzowa”. Publikacja za zgodą autora.