W tym czasie 24 Brygada otrzymała rozkaz dołączenia do 2 Zgrupowania i przejścia na tereny nieopodal od Wilna w okolice Zielonych Jezior.
Rozkazu tego 24 Brygada nie wykonała. Dowódca Kazimerz Krauze „Wawrzecki” tak opisał przyczyny niewykonania tego rozkazu:
Celem nawiązania kontaktu z oddziałami Armii Czerwonej wkraczającymi na Brasławszczyznę wyznaczono delegację w składzie: por. Michał Białokur „Lach” – komendant obwodu, por. Kazimierz Krauze „Wawrzecki” – dowódca 24 Brygady, por. Michał Krauze „Kalina” – tłumacz. Wszyscy trzej mieli biało-czerwone opaski. Za wsią Bejkiele napotkali przednie straże Armii Czerwonej, które posuwały się w kierunku Kozaczyzna–Ignalino. Po spotkaniu pułkownik sowiecki uznał, że jest niekompetentny i odesłał polską delegację do swego wyższego dowództwa. Zanim nastąpiło spotkanie z sowieckim generałem, brasławska delegacja przetrzymywana była kilka dni pod konwojem. Następnie poproszono polską delegację, by oddała broń do depozytu, która miała być zwrócona po rozmowie z generałem. W czasie spotkania ze stroną sowiecką por.