Pod koniec 1982 tymczasowo aresztowany i oskarżony o przygotowania do obalenia ustroju PRL.

W tym samym roku jego synowa Dorota zginęła tragicznie, wyskakując z okna kamienicy w Szczecinie. Jej mąż Adam (syn Mariana Jurczyka), po uzyskaniu informacji o śmierci żony, tego samego dnia wyskoczył z okna w innym budynku, również ponosząc śmierć. Część osób, wśród nich również Marian Jurczyk, podejrzewał, że w ich śmierć byli bezpośrednio zamieszani funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa. Pogrzeb pary przerodził się w antyrządową demonstrację, w trakcie której doszło do walk z oddziałami ZOMO. W 2007 Instytut Pamięci Narodowej zakończył badanie tej sprawy, umarzając postępowanie wobec stwierdzenia braku dowodów potwierdzających tezę, iż były to zabójstwa polityczne.

Marian Jurczyk został zwolniony w związku z ogłoszoną amnestią w 1984. Dwa lata później przeszedł na rentę. Wszedł w skład Grupy Roboczej Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”, opozycyjnej wobec podziemnych władz związku związanych z Lechem Wałęsą.

III Rzeczpospolita Zadeklarował się jako przeciwnik porozumień Okrągłego Stołu.