Recenzje Czterech nocy z Anną były bardziej spolaryzowane w Polsce. Michał Burszta z Filmwebu stwierdzał, że „Skolimowski nie generalizuje, nie stawia diagnoz, nie oskarża i nie poucza. Wierzy w siłę poszczególnych scen, wierzy w siłę dobrego kadru”. Błażej Hrapkowicz z „Kina” zaznaczał, że „Bez podpierania się banalną moralistyką Skolimowski pyta, co uważamy za miłość i czy przypadkiem nasza definicja nie jest zbyt wąska”. W innym tonie jednak pisała Magdalena Skorus z film.org.pl, zarzucając reżyserowi pretensjonalność: „film, który miał być psychologicznym dramatem, okazał się prowincjonalnym melodramatem żerującym na ludzkim nieszczęściu i upośledzeniu”. Podobnie krytyczna wobec Czterech nocy z Anną była Ewa Mazierska, zarzucając Skolimowskiemu porzucenie tematyki społecznej oraz odtwarzanie fantazmatów kobiety: niezdolność zmierzenia się bohaterów Skolimowskiego z prawdziwymi kobietami jest dla mnie głównym świadectwem owego przysłowiowego już uszkodzenia czy wręcz chłopięctwa jego bohaterów.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Cztery noce z Anną · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.