Działalność ponownie zeszła do podziemia: organizowano spotkania religijne w mieszkaniach prywatnych i w lasach.
Kiedy na początku 1950 roku wszyscy Świadkowie Jehowy zostali wypuszczeni z obozów pracy, okazało się, że ich liczba w całym kraju wzrosła w ciągu dwóch lat o 52% – z 1581 do 2403. W następnym roku zanotowano 38% wzrost. W nocy z 3 na 4 lutego 1952 roku służba bezpieczeństwa w ogólnokrajowej akcji aresztowała około 120 Świadków Jehowy, spośród których większość oskarżono o działalność wywrotową, a kilku o zdradę stanu. Oskarżeni o zdradę stanu otrzymali wieloletnie wyroki kary więzienia (od 10 do 20 lat), a innych poddano straszliwej presji psychologicznej (ponad rok w izolatce z opaskami na oczach). Majątek wszystkich oskarżonych uległ konfiskacie, utracili również wszelkie prawa obywatelskie. W 1958 roku dzięki technice fotograficznej zaczęto sporządzać miniaturowe wydania Strażnicy. Podczas jednej tygodniowej akcji zespół potajemnie drukował, składał, oprawiał i rozsyłał około 12 tysięcy książek.