Morderstwo dzieci Na początku zimy 1923 r. we wsiach pod Radomiem panowała nędza i głód. Szczególnie intensywniej Policja Państwowa zaczęła wtedy rozpraszać romskie grupy, które często dopuszczały się kradzieży żywności i zwierząt w miejscowych gospodarstwach wiejskich„Podobno była piękna” – Gazeta Wyborcza, 14 lipca 2007. Tydzień przed dokonaniem morderstwa 40-letni mąż Dolińskiej został aresztowany pod zarzutem wielokrotnej kradzieży. Kobieta została sama z czworgiem dzieci, bez środków do życia. Nie mogąc liczyć na pomoc lokalnej społeczności romskiej i polskiej, błąkała się z dziećmi po zamarzających bagnach między wsiami Antoniówka, Dąbrowa Kozłowska i Siczki, popadając stopniowo w stan obłąkańczy. Uznała w końcu, że jedynym sposobem na uchronienie dzieci przed głodem jest ich zabójstwo. 11 grudnia 1923 około godz. 20 powiesiła na drzewie czworo swoich dzieci: Zofię (6 miesięcy), Antoniego (3 lata), Bronisławę (5 lat) i Stefana (7 lat). Następnego dnia o godz. 13 zgłosiła się do komisariatu policji w Radomiu, przyznając się do morderstwa. Policja udała się na miejsce zbrodni i stwierdziła, że czyn rzeczywiście miał miejsce. Dolińską aresztowano, a policyjny fotograf z Radomia wykonał kilka zdjęć powieszonych dzieci.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Marianna Dolińska · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.