Bitwa 1 lutego 1943 roku o 8:00 rano oddziały niemieckie w sile około 600 ludzi dowodzone przez majora Ernsta Schweigera, dowódcę 1 Zmotoryzowanego Batalionu Żandarmerii ruszyły na Zaboreczno od strony wsi Niemirówek i Antoniówka. Partyzanci czekali w pobliskiej buczynie. Warunki pogodowe były sprzyjające obronie – na polach zalegało mnóstwo zmrożonego śniegu, przez które jednostkom niemieckim ciężko się było przedzierać, jednocześnie partyzanci dostali kategoryczny zakaz wychodzenia z lasu – na pustym polu byliby łatwym celem. Mimo że partyzanci słabo władali bronią i strzelali zwykle niecelnie, zadali olbrzymie straty przeciwnikom. Major Schweiger w raporcie, który napisał po bitwie, oceniał, że zostali zaatakowani przez 700–800 osobowy oddział, gdy naprawdę partyzantów było 250W dodatku do Gazety Wyborczej Polskie państwo podziemne 1939-1945 na stronie 6 podano, że oddział liczył 400 ludzi.. Wychwalał w nim znakomite dowodzenie bitwą przez kapitana Franciszka Bartłomowicza (znał tylko jego pseudonim, „Grzmot”). Po południu, przegrywające oddziały niemieckie wezwały posiłki, które przybyły od strony Krynic, jednak i tam napotkały wielki opór partyzantów – kapitan „Grzmot” przewidział wszystkie możliwe posunięcia Niemców i obsadził kluczowe punkty swoimi oddziałami.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Bitwa pod Zaborecznem · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.