W niedzielę 17 czerwca i w poniedziałek 18 czerwca przybyły posiłki składające się z holenderskich żołnierzy. Oddziały armii Holandii zwiększono o 500 żołnierzy. Również o 50 żołnierzy afgańskiej armii i kilka helikopterów Chinook powiększyły się siły koalicji. W międzyczasie talibowie uzyskali kontrolę nad większością obszarów mieszkalnych. Wtedy cywilów zmuszono do walki z armią ISAF, gdyż w przeciwnym razie czekała ich egzekucja. Talibowie używali również jako schronienia domów ludności cywilnej. W niektórych domach nadal pozostawali cywile, ponadto samoloty NATO nasiliły ataki z powietrza, powodując wiele ofiar cywilnych. W ciągłej walce zginęło także wielu bojowników talibskich. W tym samym czasie sześć holenderskich helikopterów zostało rozmieszczonych w powietrzu, by atakowały cele naziemne piechoty talibskiej. W nocy z niedzieli 17 czerwca na poniedziałek 18 czerwca, podczas ładowania moździerza 81-mm eksplodował pocisk, zabijając holenderskiego sierżanta Jos Leunissena i raniąc trzech innych żołnierzy.
O 9:30 NATO wycofało wsparcie lotnictwa w walce pod Chorą, ale zostało ono przywrócone o 09:40.