„Wprost” stwierdził wówczas, że kandydat dopuścił się przestępstwa skarbowego, gdyż nie zgłosił pożyczki urzędowi skarbowemu.
W 2009 córka Włodzimierza Cimoszewicza, Małgorzata Cimoszewicz-Harlan, wygrała przed sądem amerykańskim proces o zniesławienie, wytoczony tygodnikowi „Wprost”. Ława przysięgłych w Chicago orzekła, że informacje podane przez tygodnik są nieprawdziwe, w związku z czym znieważył on godność osobistą państwa Harlan; zasądzono kwotę odszkodowania w wysokości 5 milionów dolarów.
Sprawa Anny Jaruckiej 11 sierpnia do komisji śledczej ds. PKN Orlen dotarło oświadczenie byłej asystentki Włodzimierza Cimoszewicza. Anna Jarucka twierdziła w nim, iż dostała jego pisemne pozwolenie (przedstawiła ksero) na zmianę treści jego oświadczenia majątkowego w kwestii akcji PKN Orlen, które nie były do niego wpisane. Zgłosiła się najpierw do Wojciecha Brochwicza, byłego wiceministra spraw wewnętrznych i oficera służb specjalnych, radcy prawnego i eksperta PO (członka jej Rady Programowej). Ten zainteresował tą sprawą posła Platformy, członka komisji ds. PKN Orlen Konstantego Miodowicza, który uwierzył w słowa Anny Jaruckiej i zdecydował się przedstawić tę sprawę opinii publicznej.
Wcześniej już członkowie komisji śledczej ds. PKN Orlen wezwali Włodzimierza Cimoszewicza do stawienia się przed nią. Ten jednak odmówił, co było szeroko komentowane w mediach.