Pomimo propozycji pracy w Komendzie Legionów i możliwości awansu powrócił do swojego szwadronu. Przez kilka dni w zastępstwie nieobecnego rotmistrza Zbigniewa Dunin-Wąsowicza był komendantem dywizjonu i dowodził w walkach pod Studzianką. W czasie szarży pod Rokitną jechał tuż za rotmistrzem Zbigniewem Dunin-Wąsowiczem. Po jego upadku i śmierci prowadził szarżę szwadronu dalej. Wkrótce padł śmiertelnie raniony w usta.
Został pochowany w zbiorowej mogile rokitniańczyków na cmentarzu Rakowickim w Krakowie (grobowiec zbiorowy rokitniańczyków – kwatera 67). Ich uroczysty pogrzeb w Krakowie odbył się 25 lutego 1923.
Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojskowego Virtuti Militari nr 5483 (1922) i Krzyżem Niepodległości „za pracę w dziele odzyskania niepodległości” (1938).. Jego nazwisko zostało wymienione w wierszu Karola Łepkowskiego, poświęconego szarży pod RokitnąMarek Gałęzowski, Roman Włodek [w:] idem, My idziemy w zórz świtanie..., s. 270..
W 1915 w Wiedniu został wybity medal upamiętniający szarżę pod Rokitną, zaprojektowany przez Jana Raszkę, na którego awersie widnieją popiersia poległych tam rtm. Zbigniewa Wąsowicza, por. Kisielnickiego i por. Włodka.
Przypisy