Konflikt nasilił się na przełomie sierpnia i września, gdy przedstawiciele aparatu prezydenta oskarżyli panią premier o zdradę interesów państwa i działanie na rzecz Rosjitryzub.pl - Nowe spięcie na linii prezydent-premier z konfliktem gruzińskim w tle. Na początku września głosami frakcji BJuT, Partii Regionów i KPU parlament uchwalił zmiany w ustawach, ograniczające uprawnienia prezydenta. W tej sytuacji przewodniczący Rady Najwyższej Arsenij Jaceniuk podał się do dymisji. Nawet uchylenie przez parlament głosami BJuT wcześniejszych postanowień nie złagodziło sytuacji. Polityczne negocjacje zakończyły się fiaskiem.
Reakcje i protesty Decyzję o rozwiązaniu Rady skrytykowali liderzy części partii wchodzących w skład NU-NS. Deputowany NU-NS Borys Tarasiuk oświadczył, że decyzja zapadła w bezpośrednim otoczeniu Wiktora Juszczenki, bez konsultacji z liderami ugrupowań wchodzących w skład bloku. Natomiast 9 października 2008 deputowani Bloku Julii Tymoszenko zablokowali trybunę parlamentu uniemożliwiając forsowanie ustaw w sprawie nowych wyborów. BJuT rozpoczął sądową batalię o unieważnienie dekretu prezydenta o rozpisaniu przedterminowych wyborów. To na ich prośbę sędzia kijowskiego okręgowego sądu administracyjnego orzekł, że dekret prezydenta jest nieważny. Sprawą sędziego zajęła się prokuratura.