Posiadając pełne zaufanie Benedykta XIII, Niccolò Coscia miał jednocześnie fatalną opinię u współczesnych. Prowadził wiele nielegalnych interesów, handlował godnościami w Kurii Rzymskiej, przywłaszczył sobie znaczny majątek ze skarbca papieskiego. Udało mu się jednak odseparować papieża od pozostałych kardynałów, dzięki czemu pozostawał nietykalny za życia Benedykta. Uzyskiwał kolejne nominacje, łącznie z godnością kardynalską (na konsystorzu 11 czerwca 1725, 20 kardynałów, z łącznej liczby 26, protestowała przeciwko tej nominacji). Papież powierzył mu także godność koadiutora i administratora archidiecezji Benevento (której zwierzchnikiem pozostał do końca życia sam Benedykt). Niccolò Coscia był jednocześnie prefektem Kongregacji Awinionu oraz komandorem Wielkiego Krzyża zakonu joannitów.
Papież Benedykt XIII zmarł 21 lutego 1730. Świadomy swojej niepopularności Niccolò Coscia ukrywał się w Rzymie, następnie wyjechał do Cisterny, gdzie otoczył go opieką diuk Caserty Michelangelo Gaetani. Stamtąd Coscia zasugerował kardynałom, że jego nieobecność na konklawe może skutkować nieważnością wyboru papieża;