Bojownicy wywodzili się przede wszystkim z młodzieży szkolonej przez Józefa Kożucha w ramach kursów przysposobienia zawodowego oraz tworzonych przez niego konspiracyjnych kibuców przekształconych później, pod wpływem przebywającego w 1942 r., w Zagłębiu Dąbrowskim Mordechaja Anielewicza, w grupy samoobrony. W czasie swojej wizyty Anielewicz próbował bez powodzenia zjednać na potrzeby przyszłego zrywu przewodniczącego Centrali Żydowskich Rad Starszych na Wschodnim Górnym Śląsku – Mojżesza Merina. Po rozpoczęciu akcji likwidacyjnej na terenie gett, słabo uzbrojeni członkowie ruchu oporu, schronili się w uprzednio przygotowanych bunkrach (w tym w jednej z kamienic przy ul. Podsiadły w Będzinie) i stamtąd bezskutecznie bronili się przed oddziałami niemieckimi. Wszyscy uczestnicy zrywu prawdopodobnie zginęli w czasie walk. Tylko ok. 30 osobom udało się przedrzeć z getta i następnie uciec na Węgry i Słowację.