Bitwa ta wywiązała się w trakcie marszu wojsk Bolivara z Valencii do Puerto Cabello. Drogi pomiędzy tymi miastami zabarykadowały wojska królewskie. Jako pierwsi, ogień z muszkietów otworzyli Hiszpanie. Po pierwszej salwie piechota wenezuelska wycofała się, ale służący w armii Bolivara Irlandczycy, Walijczycy i Anglicy, tworzący tzw. Legion Brytyjski walczyli nadal i przejęli kontrolę nad wzgórzami. Oddziały republikańskie ostatecznie przełamały linie hiszpańskie na flankach i maszerowały w stronę tyłów armii de La Torre. Kawaleria królewska uciekła z pola bitwy. Hiszpańska piechota sformowała czworoboki i walczyła do końca z republikańską konnicą. W czasie tej bitwy zniszczone zostały główne siły królewskie w Wenezueli. Zwycięstwo Bolivara w praktyce zagwarantowało Wenezueli niepodległość.
Eduardo Blanco, autor książki „Venezuela Heroica” opisał moment, w którym Camejo, ciężko zraniony w czasie bitwy, odmeldował się przed generałem Paezem i pewnym głosem powiedział mu: Mój generale, przychodzę się z tobą pożegnać, bo umieram.