Niemcy, czując respekt w stosunku do 6 i 21 DP (stracili do 16 czołgów) nie nacierali w czasie odchodzenia polskich jednostek, ograniczając się do nękania ogniem artyleriiMarian Porwit „Komentarze do historii polskich działań obronnych 1939 roku”, Wyd. Czytelnik Warszawa 1983, tom 2, strona 458.
11–12 września jednostka przeprawiła się przez San pod Jarosławiem. Po poważnych zmaganiach z przeważającymi siłami nieprzyjaciela i próbach zorganizowania obrony nad Sanem oddziały GO „Boruta” wycofały się za Tanew. 13 września jednostka wycofywała się po osi Księżpol – Płusy – Korczów – Cewków.
14 września rano znalazły się w rejonie Lubaczowa. 21 DPG liczyła wówczas około 3,5–4 tys. żołnierzy. Wieczorem tego dnia ruszyła w kierunku Oleszyce – Lubaczów – Cieszanów, aby przeciąć komunikację sił niemieckich działających od Tomaszowa Lubelskiego na Zamość. Do wykonania tego planu w zamierzony sposób jednak nie doszło. W wyniku opóźnienia wymarszu, a także pobłądzenia w lesie oddziały nie zajęły swoich nowych stanowisk.