przez Ravachola, Vaillant doszedł do wniosku, że winnymi fatalnej sytuacji najuboższych paryżan są przede wszystkim nieczuli na ich los i skorumpowani politycy parlamentarni oraz burżuazja.

Zamach 9 grudnia 1893 thumb|left|Zamach Vaillanta Bezpośrednią motywacją do działania stała się dla Vaillanta egzekucja Ravachola, straconego za dokonanie czterech ataków bombowych, oraz zapowiedzi dalszych represji wobec anarchistów. 9 grudnia 1893 Vaillant udał się do gmachu parlamentu francuskiego i około godziny szesnastej, w czasie sesji popołudniowej, rzucił na salę obrad bombę z jednej z trybun przeznaczonych dla publiczności. Wybuch zranił około pięćdziesięciu osób, nikogo nie zabijając. Wśród poszkodowanych był sam zamachowiec, który, ze zmasakrowaną twarzą, został ujęty na miejscu zdarzenia. Aresztowania objęły dalszych 20 anarchistów.

Vaillant przyznał się do winy, zapewniał jednak, że chciał zranić jak najwięcej osób, nie zabijając nikogo konkretnego. Przewidywał wyrok śmierci, podkreślał, że jego intencją było wyrażenie protestu przeciwko nierównościom społecznym i braku aktywnych działań rządu w kierunku ich zniwelowania. Vaillant został skazany na śmierć i stracony mimo interwencji ks.