Christine jest tam bardzo źle traktowana, zmuszana do zażywania leków i szantażowana.

W tym czasie zatrzymany przez policję chłopiec - Sanford - opowiada detektywowi makabryczną historię o tym, jak jego wujek Gordon Northcott mordował małych chłopców i zmuszał go, żeby mu w tym pomagał. Rozpoznaje, że wśród ofiar był Walter Collins.

Pastorowi Brieglebowi udaje się wyciągnąć Christine ze szpitala psychiatrycznego, a następnie każdą zdrową kobietę, która się tam znajdowała. Zostaje wytoczony proces przeciwko policji i Northcottowi, który zostaje skazany na śmierć. Christine ma okazję stanąć twarzą w twarz z mordercą, jednak on nie przyznaje się do zamordowania jej syna.

Po kilku latach, w których kobieta wciąż nieskutecznie próbowała odnaleźć syna, odnajduje się jeden chłopiec, który razem z Walterem uciekł z farmy, ale później się rozłączył z synem Christine i nie wie, co się z nim stało. Daje to Christine nadzieję, że uda jej się odzyskać dziecko. Tak się jednak nie dzieje, choć kobieta przez całe życie wierzyła, że Walter żyje.