Wybuch wojny zaktywizował wszystkie ugrupowania polityczne w Królestwie: rozpoczęły się demonstracje polityczne przeciwko caratowi i mobilizacji; ogromne wrażenie w całym kraju wywarła bohaterska postawa Marcina Kasprzaka (1860-1905), który bronił drukarni SDKPiL w Warszawie przed najściem policji, największy zaś rozgłos uzyskała zorganizowana przez bojowników PPS demonstracja na Placu Grzybowskim w Warszawie, która jednak pochłonęła wiele ofiar. SDKPiL na czoło zadań bezpośrednich wysunęła sprawę ścisłego współdziałania polskich i rosyjskich socjaldemokratów w walce przeciwko caratowi, przewidywano bowiem, że wojna rosyjsko-japońska przyspieszy upadek absolutyzmu w Rosji. W kierownictwie PPS ciągle dominował skrajny sceptycyzm w ocenie perspektyw ruchu rewolucyjnego w Rosji.

PPS urządzała manifestacje po wyjściu ludzi z kościołów. Przeciwko takiemu mieszaniu wątków narodowych i religijnych z rewolucyjnymi protestowała SDKPiL.

Znaną akcją działaczy PPS była tak zwana zbrojna manifestacja antywojenna 13 września na placu Grzybowskim w Warszawie, kiedy to atak ze strony policjantów i kozaków powitały kule ochraniającej pochód Organizacji Bojowej Polskiej Partii Socjalistycznej (OB PPS).