Podczas jednego z lotów bojowych, po zestrzeleniu wroga, wylądował przy jego wraku, w którym znalazł martwego pilota, a przy jego ciele zdjęcie żony i dzieci. Kilka dni potem, przelatując nad okopami Niemców, zrzucił zdjęcie z adnotacją: „Przykro mi z powodu śmierci waszego ojca, ale wojna jest wojną, gdybym ja go nie zabił, on zabiłby mnie”.

Służba na froncie zachodnim Zimą 1916/17 został wysłany na front zachodni, gdzie miał zapoznać się z organizacją i taktyką sojuszniczego lotnictwa myśliwskiego. Wykonywał loty bojowe na Spadach i Nieuportach, a koledzy byli bardzo dobrego zdania o jego umiejętnościach. Swoje uwagi Kruteń opublikował następnie w Rosji, w broszurze dla pilotów myśliwskich.

Powrót na front wschodni i dowodzenie eskadrą Po powrocie na front rosyjski został mianowany dowódcą 2 Awiaotriada, jednostki stacjonującej na lotnisku Brody, na południu frontu, gdzie za przeciwników miał lotników austro-węgierskich. Był dowódcą bardzo wymagającym. Kładł duży nacisk na przygotowanie do walki powietrznej, organizując dodatkowe treningi, na których przekazywał nabyte doświadczenie.