W 1941 roku chciał się zgłosić do organizowanej przez generała Władysława Andersa armii, jednak NKWD uniemożliwiło mu to.

W 1946 dzięki amnestii został zwolniony z obozu i wrócił do Dąbrowy. W tym czasie z Uzbekistanu powrócili także jego rodzice. Z jego licznej rodziny hitlerowcy wymordowali aż 15 osób. Kilku krewnych przeżyło wojnę i odnalazło się w Wiedniu. Następnie kontynuował przerwane studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego. Po ich ukończeniu zaczął pracować jako aplikant adwokacki w rodzinnym mieście. Udzielał się społecznie m.in. przy zakładaniu Spółdzielni Zdrowia oraz uczestniczył w rozbudowie spółdzielczości rolniczej. Podczas obchodów 300-lecia Dąbrowy Tarnowskiej w 1993 był zastępcą przewodniczącego Społecznego Komitetu Obchodów. Do końca życia pracował w zawodzie adwokata.

Został pochowany 30 sierpnia obok grobów rodziców na cmentarzu żydowskim przy ulicy Berka Joselewicza. Miał żonę Emilię oraz dwie córki: Fryderykę oraz Sylwię.

Linki zewnętrzne w Nowym Kurierze Dąbrowskim Pożegnanie mecenasa Marcelego Wajsbarda na stronie