Na ogół wybierane jest pośrednictwo ICANN, gdyż jest to procedura tańsza i szybsza, choć ewentualna decyzja sądu ma wyższą moc prawną niż decyzja ICANN.

W niektórych krajach wykształciło się specyficzne ustawodawstwo dotyczące cybersquattingu, uzupełniające prawo o znaku handlowym. Na przykład w USA funkcjonuje () z 29 listopada 1999 r.

Po decyzji ICANN pomyślnej dla posiadacza znaku handlowego zmiana właściciela domeny może być przeprowadzona albo w drodze jej przekazania, albo przez usunięcie domeny z rejestru i ponowne zarejestrowanie jej przez nowego właściciela. Pod reżimem ACPA cybersquatter może być też ukarany grzywną w wysokości do 100 tys. USD.

Kontrowersyjną i znaną sprawą związaną z cybersquattingiem była sprawa łódzkiej firmy „Microsoft”, zajmującej się m.in. handlem ziołami, która zarejestrowała domenę microsoft.pl. Nazwa firmy, różniąca się jedynie formą prawną, była pretekstem do zgodnej z obowiązującym prawem rejestracji domeny. Domena została potem wystawiona na sprzedaż i ostatecznie przejęta w wyniku sporu sądowego przez firmę Microsoft.